NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

"Choć zdrowie nie jest na pewno wszystkim,

to bez zdrowia wszystko jest niczym" - A. Schopenhauer

BEZKRWAWA MEDYCYNA NA ŚWIECIE

Loading...

wtorek, 10 czerwca 2014

Po operacji na sercu, Świadkowie Jehowy czują się tak samo dobrze lub lepiej niż ci, którym podano krew


3 lipca 2012 roku (Cleveland, Ohio) - Nowe badania przeprowadzone w Klinice w Cleveland  wskazują, że ​​Świadkowie Jehowy - którzy odmawiają transfuzji krwi ze względu na ich przekonania religijne - zdają się czuć lepiej, przynajmniej w krótkim czasie po operacji serca, niż pacjenci z badanej grupy, którzy otrzymali transfuzję [1]. Późniejsze efekty, w okresie 20-letnim od przeprowadzenia operacji, były podobne w obu grupach, podaje dr Gregory Pattakos (Klinika Cleveland, Ohio) wraz ze swoimi współpracownikami w pracy opublikowanej 2 lipca 2012 roku na stronie internetowej JAMA Internal Medicine (dawniej Archives of Internal Medicine).

Drugi autor, dr Colleen G Koch (Cleveland Clinic) powiedział w wywiadzie dla Heartwire (Medscape Cardiology): "Mamy Plan Opieki Świadków Jehowy, oni objęci opieką bardzo odmienną od naszych rutynowych procedur stosowanych  przy operacji na sercu - tak przed zabiegiem, w trakcie trwania operacji, jak i po niej - i pewne procesy opieki realizujemy [w szczególności] dla tych pacjentów. "Nowe odkrycia", jak mówi, "pokazują, że naprawdę wykonujemy dobrą robotę dla naszych pacjentów Świadków Jehowy mając pewność, że nie trafią na salę operacyjną z anemią. Czy nie powinniśmy robić tego dla wszystkich naszych pacjentów?"

Wykonujemy naprawdę dobrą robotę dla naszych pacjentów Świadków Jehowy mając pewność, że nie trafią na salę operacyjną z anemią. Czy nie powinniśmy robić tego dla wszystkich naszych pacjentów? 

W towarzyszącym artykule redakcyjnym [2] dr Victor Ferraris (Centrum Uniwersyteckie Kentucky Chandler, Lexington) zgadza się z jej konkluzją: "Stwierdzenie, że Świadkowie, którzy nie otrzymali transfuzji czuli się co najmniej tak dobrze, jeśli nie lepiej niż ci, którzy otrzymali transfuzję rodzi pytanie, czy więcej pacjentów nie mogłoby korzystać ze strategii operacyjnych, które minimalizują przetoczenia krwi i jej pochodnych."

EPO i niektóre inne metody wykorzystywane w celu oszczędzania krwi u Świadków
 
Koch wyjaśnia, że ​​przekonania religijne Świadków Jehowy zabraniają [przyjmowania przez nich] żadnej krwi; ich hematokryt może osiągnąć dowolnie [niski] poziom a i tak nie przyjmą krwi, "więc idziemy na całość, aby za wszelką cenę zachować krew pacjenta, stąd termin 'ekstremalna ochrona krwi'."

Powiedziała, że nie była pewna, jaki skutek przyniesie to, co określa się jako "naturalny eksperyment z ciężką ochroną krwi". "Wiemy, że sama krew powoduje komplikacje i wiemy, że anemia powoduje komplikacje i wiemy, że erytropoetyna [EPO] u pacjentów z chorobami układu krążenia może powodować powikłania, więc tak naprawdę nie wiedzieliśmy, jaki będzie ostateczny efekt tego badania."

W badaniu wzięło w sumie udział 322 Świadków Jehowy, którzy przeszli operację serca w klinice w Cleveland pomiędzy 1 stycznia 1983 a 1 stycznia 2011 roku i którzy, jak się można było spodziewać, odmówili transfuzji krwi. Porównano je z tą samą liczbą osób o podobnych skłonnościach, z podobnymi chorobami towarzyszącymi, wybranych z 48 986 pacjentów, którzy przeszli operację serca w tym samym okresie i nie otrzymali krwi.

Wyjaśnia ona, że stosowanie EPO w celu zapobiegania anemii u pacjentów z niskim stężeniem hemoglobiny nie jest rutynowo używana u pacjentów sercowo-naczyniowych, którzy przyjmują transfuzję, ponieważ wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań zakrzepowo-zatorowych. Ale podaje się EPO rutynowo u Świadków Jehowy dlatego, że odmawiają transfuzji i z niską hemoglobiną przechodzą operację, ale jest też szereg innych metod stosowanych w tej grupie pacjentów, które pomagają w oszczędzaniu krwi, mówi [dr Koch].

Należą do nich: stosowanie mniejszych rur (pediatrycznych) do pobierania krwi; kompleks witamin i żelaza podany przed operacją; pewne techniki chirurgiczne stosowane w operacjach bypassów do zmniejszenia utraty krwi; użycie mniej krystaloidów na sali operacyjnej; oraz korzystanie z selsejwera [w operacjach wykonywanych] na Świadkach Jehowy. "Chcieliśmy zobaczyć, czy ten wyjątkowy proces opieki, dla określonej grupy pacjentów, stawia je w grupie podwyższonego ryzyka, a jeśli nie, to być może trzeba zacząć korzystać w szerszym zakresie z ich skrajnych środków oszczędzania krwi dla naszych rutynowych procedur u pacjentów kardiologiczno-chirurgicznych,"  zauważa [dr Koch].

Wyniki pokazują, że strategia zarządzania krwią w skrajnych sytuacjach nie uzasadnia zaliczenia tych pacjentów do grupy podwyższonego ryzyka. W rzeczywistości Świadkowie mieli mniej ostrych powikłań i krócej przebywali w szpitalu niż porównywalni pacjenci, u których dokonano transfuzji. Podobnie było przy długotrwałym przeżyciu.


poniedziałek, 9 czerwca 2014

Czy przejechałbyś 1 000 mil w poszukiwaniu Bezkrwawej Chirurgii?

Bezkrwawa Medycyna

Bezkrwawa Neurochirurgia

opowiada Diosdado Rodriguez z Miami, Floryda


W roku 2000 roku odbywałem trening siłowy i kiedy napiąłem szyję poczułem, że pęka. Natychmiast poczułem ból a po czasie zacząłem zauważać dziwne objawy, takie jak mrowienie dłoni i kciuka, przeszywający ból po lewej stronie piersi i ból z tyłu pleców. Badanie za pomocą rezonansu magnetycznego wykazało, że miałem na przepuklinę dysków szyjnych na poziomie 5-6 i 6-7 ze zwężeniem kanału kręgowego. W ciągu następnych kilku lat odwiedziłem czterech neurochirurgów i wszyscy mówili to samo. Jeśli objawy by nie ustąpiły konieczne będzie dwupoziomowe usunięcie 5-6 i 6-7 dysków szyjnych z jednoczesną fuzją (z użyciem przeszczepu kości uzyskanych z banku kostnego lub kawałków kości pobranych z mojego własnego biodra i umieszczenie ich w miejscu usuniętych dysków) oraz zastosowanie płyty tytanowej z sześcioma śrubami łączącymi przeszczep kostny. Jak możecie sobie wyobrazić, wykorzystanie fuzji (łączenia) i metalowej płytki nie brzmi dla mnie bardzo atrakcyjnie, więc zdecydowałem się znosić ból poszukując innych opcji.


Moje poszukiwania innych możliwości nie przynosiły rezultatu. Dodatkowo moje objawy pogorszyły się do tego stopnia, że ​​zacząłem rozważać zalecaną operację. Podjąłem ostatnią próbę znalezienia innej opcji przez internet i znalazłem dra Hae-Dong Jho, szefa Instytutu Neurochirurgii Małoinwazyjnej dra Jho w Szpitalu Ogólnym Allegheny w Pittsburghu. Wysłałem wynik mojego rezonansu magnetycznego do gabinetu doktora Jho. Powiedzieli mi, że wygląda na to, iż jestem dobrym kandydatem do udanej operacji fuzji lub płyty, ale z ostateczną decyzję poczekają po ocenie klinicznej [przesłanych przeze mnie wyników badań].

Poleciałem do Pittsburgha na spotkanie 18 grudnia 2006 roku. Operacja została wstępnie zaplanowana na 19 grudnia. To nie było łatwe, mieliśmy być o tysiąc mil od naszej rodziny i przyjaciół. Naszą największą troskę stanowił fakt, że jako Świadek Jehowy, nie akceptuję stosowania transfuzji krwi. Wiedziałem, że muszę się z tym zwrócić do dra Jho. Moja żona i ja byliśmy psychicznie i duchowo przygotowani na powrót do Miami [nawet] bez operacji, gdyby dr Jho nie zgodził się operować bez stosowania transfuzji.

W dniu spotkania dr Jho bardzo dokładnie mi wszystko wyjaśnił i poświęcił czas, aby odpowiedzieć na wszystkie moje pytania. "Nie będziesz żałował, że poddałeś się operacji", powiedział. Teraz była moja kolej. "Zgadzam się na operację, ale pod jednym warunkiem, który, jak oczekuję, będzie uszanowany. Ze względu na moje duchowe przekonania nie zgadzam się na transfuzję krwi, nawet gdyby od tego zależało moje życie. Czy zgadza się Pan z tym?" Dr Jho spojrzał na mnie, położył rękę na moim ramieniu i powiedział: "Nie martw się, nigdy nie stosuję krwi w tej procedurze, a poza tym jesteśmy w Centrum Bezkrwawej Medycyny. Potem zaaranżował dla mnie spotkanie z koordynatorem Centrum Bezkrwawej Medycyny.
 
Koordynatorzy Bezkrwawego Centrum Medycznego rozmawiali ze mną o moich życzeniach i dokumentowali moje decyzje. Również kilkakrotnie odwiedzili moją żonę, w czasie gdy byłem operowany. Moja żona powiedziała mi później, że czuła się w towarzystwie koordynatorów, jakby wśród prawdziwych przyjaciół z koordynatorów, mimo że poznaliśmy ich zaledwie dzień wcześniej.

Następnego dnia, dr Jho poinformował mnie, że wszystko poszło dobrze i mogę być wypisany do domu! Tylko jedna noc spędzona w szpitalu po tak poważnej operacji! Od tego czasu moje objawy nadal się zmniejszały i wciąż nabierałem sił. Cieszę się, że udało się zachować moje własne dyski i uniknąć użycia metalowej płytki oraz śrub. Ta mało inwazyjna operacja chirurgiczna była warta niedogodności związanych z tak daleką podróżą, którą musiałem odbyć.

W mojej opinii osoby mieszkające w pobliżu Pittsburgha są bardzo szczęśliwe, że w ich pobliżu znajduje się kompleksowe Centrum Bezkrwawej Medycyny i Chirurgii. Polecam Centrum, do którego trafiłem, każdemu dotkniętemu cierpieniem z uwagi na warunki, w jakich mógłby skorzystać z Centrum Bezkrwawej Medycyny. Mój przyjaciel z Karoliny Północnej planuje przyjechać do Szpitala Ogólnego Allegheny z powodu stanu zdrowia, [w jakim się znalazł]. Dla mojej żony i dla mnie to, [czego tu doświadczyłem] było zdecydowanie warte [tak dalekiej] podróży.
 
źródło: http://www.wpahs.org/specialties/bloodless-medicine/bloodless-neurosurgery